wtorek, 21 lutego 2012

Nie widział jej od kilkunastu lat,
ale rozmawiał bez lęku i przeszkód,
jak gdyby rozstali się wczoraj.
Nie mieli przed sobą tajemnic.

Nagle,oboje usłyszeli trzask.
Kobieta wysiadła z auta.

Czerwona plama krwi zalała asfalt.
W oczach Anny zobaczył przerażenie.
Wysiadł czym prędzej z samochodu.
Zbliżył się do przyjaciółki,by ją uspokoić.

- Zabiłeś moją córkę - usłyszał.
- Ale i też swoją Robercie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza