sobota, 19 maja 2012

Nie był nadopiekuńczy,
ale miłość do Amelii,
była dla niego najważniejsza,
nie pozwolił by nikomu jej skrzywdzić.
Tego wieczora,jak w każdy weekend,
jego żona wyszła do pracy,
a on z córką,został sam w mieszkaniu.
Dziewczyna chciała wyjść na imprezę,
ale ojciec nie pozwolił,miała się uczyć.
Tak też się stało,spędziła czas w ciszy,
do momentu,aż usłyszała pukanie.
W drzwiach stanął tata z różą w dłoni,
od lat ten widok oznaczał jedno.
Położyła się na łóżku,
by po chwili poczuć dotyk,
który znów nie powoli jej zasnąć,
aż nie usłyszy słów na które czeka:
"Nie robimy nic złego,przecież się kochamy."

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Traumatyczna i wyjątkowo delikatna dla bohaterki opowiadania.
      Oczy same się zamykają ale ręka Katarzyny nie zadrżała.

      Usuń
    2. Ręka nie zadrżała Sebastianie, ale serce nadal mocno bije. Historie, które pisze, ich bohaterzy nie są mi obojętni dlatego podczas tworzenia pojawiają się we mnie silne emocje.
      Tak było i tym razem.

      Usuń
  2. Niestety Czarku, dla zbyt wielu właśnie takie jest życie.
    Nie można udawać, że zawsze jego smak jest cudowny, słodki.
    Od każdego człowieka zależy dużo, jednak nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej wobec zła, które nas spotyka jesteśmy sami i sami musimy sobie radzić ze swoim losem. W jednych rodzi się siła do walki, w innych bezradność i poddaństwo, i nie ma w tym żadnych reguł, tylko chaos.

      Usuń
  3. Wszystko zależy od człowieka.
    Co postanowi, jak postąpi w danej sytuacji.
    Niestety, tego nie jesteśmy wcześniej w stanie przewidzieć.
    I w trudnych sytuacjach, które nam się zdarzają, nie rzadko zaskakujemy samych siebie.
    Wtedy może powstać nie jeden chaos.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma takich słów....nie ma i nie będzie..które by w jakiejść najmniejszej części usprawieliedliwiły tę zbrodnię.....TO JEST ZBRODNIA, BO CZŁOWIEK, KTÓRY POWINIEN BYĆ NAJBLIŻSZYM...PRZEWODNIKIEM W ŻYCIU CÓRKI.....JEST ZBOCZEŃCEM...ZABRAŁ JEJ WIARĘ W TO..CO NAJWAŻNIEJSZE..MIŁÓŚĆ DO OJCA....RODZICE POWINNI BYĆ PRZEWODNIKA MI DLA DZIECI....GURU..A W TYM WYPADKU..ON NIE POWINIEN MIEĆ DZIECI...NIE POWINIEN SIĘ URODZIĆ...NIE POWINIEN ISTNIEĆ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak zawsze było, że ludzie, którzy powinni człowieka uczyć życia, pomagać, wspierać robią tak zawsze..
      Nie krzywdząc przy tym.
      Ale, niestety często tak nie jest!
      Ileż to razy najbliżsi najbardziej ranią?
      Nie można o tym zapominać, ani zamykać oczu, bo to się dzieje codziennie.
      To jest prawda, nie wszyscy powinni mieć dzieci.
      Dlatego, nigdy na nikim nie można wywierać presji by koniecznie miał dzieci.

      Usuń