
Katarzyna Tkacz
Jak co dzień przyszła na rynek. Siedziała w ciszy z oczami wpatrzonymi w ziemię. Przed nią stała puszka z napisem: ''Zbieram na leki.'' Ludzie chętnie wrzucali pieniądze,uśmiechając się do starszej pani. Kobieta w myślach powtarzała: ''Ale,oni są dobrzy.'' Nagle osunęła się na chodnik. Przechodnie lekko odwracali wzrok,widząc co się dzieje. Przystanął tylko jeden chłopak,zobaczył,czy kobieta żyje.. i zabrał puszkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz