poniedziałek, 12 marca 2012

Ciszę w kamienicy zagłuszył trzask,
który poprzedził krzyk mężczyzny.
Młody chłopak wybiegł z domu,
zostawiając wewnątrz dziewczynę.

Kobieta we łzach,ze złością,
sięgnęła po duży plecak,
i spakowała wszystko to,
co przypominało jej kochanka.

Jak tylko zapełniła torbę,wyszła.
Stanęła przy małym okienku,
zostawiła pakunek i poszła dalej.
Nie słysząc kwilenia w ruksaku.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza